Widoczność w social mediach a etyka zawodu – gdzie jest granica?

Widoczność w social mediach przestała być dodatkiem. Dla wielu psychologów, terapeutów i coachów stała się realnym elementem prowadzenia praktyki, budowania zaufania i informowania o swojej pracy. Jednocześnie to właśnie w tym obszarze pojawia się coraz więcej napięć, wątpliwości i pytań etycznych.

Bo gdzie kończy się edukacja, a zaczyna upraszczanie?

Gdzie przebiega granica między trafnym opisem doświadczeń a prześmiewaniem się z czyjegoś bólu?

I jak tworzyć kontent psychologiczny, który nie krzywdzi, nawet jeśli „dobrze się klika”?

To są często zadawane pytania praktyczne: 

jak robić instagram psychologa etycznie?

czy psycholog może publikować memy o objawach?

jak tworzyć kontent terapeuty bez naruszania granic?

gdzie jest granica w edukowaniu o psychice w social mediach?

Psychologiczny kontent a pokusa uproszczeń

Jednym z najbardziej problematycznych trendów w social mediach jest komunikowanie o objawach psychicznych w formie memów, krótkich checklist lub uproszczonych opisów typu:

„jeśli robisz X, to masz Y”.

Z jednej strony takie treści są „rozpoznawalne” i dają odbiorcy poczucie: to o mnie. Z drugiej – niosą realne ryzyko:

• utrwalania etykiet,

• wzmacniania autodiagnoz,

• spłycania złożonych procesów psychicznych,

• budowania obrazu psychologii jako zbioru objawów, a nie relacji i procesu.

Granica nie przebiega w tym, czy mówimy o objawach, ale jak to robimyw jakim celu.

Edukacja przestaje być edukacją w momencie, gdy zamiast zwiększać rozumienie, zaczyna dostarczać prostych odpowiedzi na złożone pytania.

Memy: identyfikacja czy prześmiewanie?

Memy są dziś jednym z najczęściej używanych formatów w instagramie psychologicznym. I znów – problem nie leży w samym formacie, ale w intencji i konsekwencjach.

Paradoks polega na tym, że:

• to, co dla twórcy jest „lekko ironiczne”,

• dla odbiorcy może być potwierdzeniem wstydu, poczucia bycia „zepsutym” albo niezrozumianym.

Jeśli treść:

• upraszcza cierpienie,

• buduje dystans kosztem empatii,

• bawi się czyimś objawem,

• nie daje kontekstu ani wyjścia,

to przestaje być bezpieczna – nawet jeśli zbiera zasięgi.

Granica między identyfikacją a prześmiewaniem jest cienka i wymaga dużej świadomości odpowiedzialności, jaka wiąże się z rolą specjalisty.

Etyka w kontencie pomocowym – co naprawdę ma znaczenie

Etyczny kontent psychologa, terapeuty czy coacha nie polega na byciu „poprawnym”. Polega na myśleniu o tym, co dana treść robi z odbiorcą, a nie tylko jak działa algorytmicznie.

Kilka kluczowych pytań, które warto sobie zadać przed publikacją:

• Czy ta treść zwiększa rozumienie, czy tylko rozpoznanie?

• Czy zostawia odbiorcę z nadzieją i sprawczością, czy z etykietą?

• Czy nie zastępuje relacji terapeutycznej uproszczonym przekazem?

• Czy nie wzmacnia lęku, wstydu albo poczucia „ze mną coś jest nie tak”?

Etyczna widoczność nie oznacza rezygnacji z bycia widocznym. Oznacza świadome budowanie komunikacji, w której dobro drugiego człowieka jest często ważniejsze niż zasięg.

Jak tworzyć etyczny kontent w branży pomocowej

Etyczny instagram psychologa, terapeuty czy coacha może:

• tłumaczyć mechanizmy zamiast diagnozować,

• normalizować doświadczenia bez ich trywializowania,

• pokazywać proces, a nie tylko efekt,

• jasno oddzielać edukację od terapii,

• zapraszać do refleksji, a nie dawać gotowe etykiety.

To często oznacza wolniejszy wzrost, mniejsze zasięgi i więcej ciszy pod postem. Ale oznacza też spójność, zaufanie i długofalową relację.

Widoczność bez krzywdzenia

Widoczność w social mediach w zawodach pomocowych zawsze będzie napięciem między potrzebą komunikacji a odpowiedzialnością. Granica nie jest raz na zawsze dana. Jest procesem, który wymaga autorefleksji, superwizji i uczciwości wobec siebie.

Nie wszystko, co działa marketingowo, służy psychicznie.

Nie wszystko, co się klika, jest bezpieczne.

Etyczny kontent to nie rezygnacja z widoczności. To decyzja, jaką cenę jesteśmy gotowi zapłacić za bycie widocznym – i czyim kosztem.

Jeśli budujesz swoją obecność w social mediach i czujesz, że balansujesz między widocznością a etyką, to bardzo dobry sygnał. To znaczy, że traktujesz swój zawód i ludzi, do których mówisz, poważnie. Jeśli nie jesteś pewien / pewna jak w zgodzie ze sobą i swoim zawodem balansować w tym temacie to chętnie Ci w tym pomogę.