Mimo kompetencji czujesz, że nie masz prawa się wypowiadać – syndrom oszusta.

Czuję, że wiem dużo, ale wciąż za mało. Nie jestem jeszcze gotowa, żeby mówić publicznie. Inni mają większe doświadczenie, więc lepiej się nie odzywać, po co mam się narażać. A co jeśli ktoś mnie sprawdzi i okaże się, że nie jestem wystarczająco kompetentna? 

Tak bardzo często brzmi syndrom oszusta w codziennym myśleniu, jako ciągłe powątpiewanie w siebie, które podcina skrzydła o blokuje w działaniu. Jeśli miewasz podobnie, to mam dla Ciebie dobrą wiadomość.

Syndrom oszusta pojawia się właśnie u osób kompetentnych

Najczęściej dotyka tych, którzy:

  • myślą samodzielnie,
  • widzą złożoność tematów,
  • mają świadomość odpowiedzialności za słowa,
  • pracują z ludźmi lub wiedzą.

Im więcej wiesz, tym więcej widzisz niuansów. A im więcej niuansów widzisz, tym trudniej mówić z pełnym przekonaniem. W efekcie pojawia się,to jeszcze poczekam… I to „jeszcze” potrafi trwać latami.

Jak syndrom oszusta blokuje widoczność i rozwój w biznesie

W praktyce nie wygląda dramatycznie. Jest to zasadniczo spokojny racjonalny, spokojny, logiczny głos w Twojej głowie, który sprawia, że.

  • odkładasz publikowanie treści takich w zgodzie ze sobą, jak naprawdę myślisz,
  • niekończące się poprawki tekstów, gonienie za viralami i gotowymi templatkami,
  • rezygnowanie z prowadzenia Instagrama lub innych social mediów.
  • obniżanie cen względem konkurecji – brak odwagi do adekwatnej do swoich możliwości stawki.
  • unikanie mówienia o sobie i swoich osiągnięciach wprost.

Na zewnątrz wygląda jak skromność lub rozwaga. W środku często jest napięcie i poczucie, że ciągle brakuje jednego elementu, który dałby prawo do wypowiadania się na dany temat.

Nie mam prawa się wypowiadać To jedno z najsilniejszych przekonań towarzyszących syndromowi oszusta.


Często brzmi jak fakt, nie jak myśl. A jednak:

  • nikt nie wydaje zezwoleń do wypowiedzi,
  • żaden urząd nie sprawdza, czy już wolno,
  • twoi odbiorcy nie czekają, aż będziesz wiedzieć wszystko.

Wypowiedź nie jest deklaracją bycia ekspertem od wszystkiego. Jest podzieleniem się tym, co wiesz na dziś. Wiele osób czeka na moment, w którym:

  • znikną wątpliwości,
  • pojawi się pełna pewność,
  • wiedza będzie kompletna.

Ten moment zwykle nie nadchodzi. Wiedza rozwija się w trakcie działania, mówienia, pisania, pracy z ludźmi. Nie przed.

Masz prawo wypowiadać się z poziomu, na którym jesteś teraz.
Masz prawo zaznaczyć kontekst, zakres i perspektywę.
Masz prawo nie wiedzieć wszystkiego.

Syndrom oszusta a porównywanie się do innych

Syndrom oszusta bardzo często nasila się wtedy, gdy porównujesz się do osób:

  • bardziej rozpoznawalnych,
  • dłużej obecnych w branży,
  • mówiących z większą pewnością.

Wtedy łatwo uznać, że: Skoro oni są tacy dobrzy, to ja jeszcze nie powinnam się odzywać. Tyle że porównujesz swój proces do czyjegoś efektu. Więcej piszę o porównywaniu się w artykule: Kiedy porównywanie się do sukcesu innych zaczyna szkodzić.

Co naprawdę pomaga, zamiast czekania na gotowość?

Pomaga zmiana pytania:
z czy już mogę? na co chcę powiedzieć z miejsca, w którym jestem?

Pomaga też świadoma, zaplanowana widoczność, taka, która:

  • nie przeciąża,
  • nie wymaga natychmiastowej pewności,
  • pozwala oswajać ekspozycję krok po kroku.

Syndrom oszusta sprawia, że wyraźnie odsuwasz moment, w którym pozwalasz sobie mówić własnym głosem, w zgodzie ze sobą i tym co naprawdę myślisz. To, co wiesz dziś, jest wystarczające, żeby zabrać głos. Nie musisz mieć pełnej mapy, żeby zrobić kolejny krok. Widoczność zaczyna się od zgody na mówienie z tego miejsca, w którym jesteś.