Porównywanie się w social mediach stało się niemal automatyczne. Wchodzisz na LinkedIn, Instagram, Tik-tok czy inną platformę „na chwilę”, a wychodzisz z poczuciem, że: inni są dalej, inni wiedzą więcej, inni robią to lepiej, szybciej i z większą pewnością.
Szczególnie dotkliwe bywa porównywanie się do dużych postaci, rozpoznawalnych marek osobistych i kont z wieloletnim dorobkiem, gdy sam jesteś na początku albo dopiero na początkowym fragmencie swojej drogi.
To nie jest o zazdrości, a o utracie perspektywy.
Dlaczego porównywanie się tak silnie działa na psychikę?
Mechanizm porównywania się jest naturalny. Psychologicznie służy orientowaniu się w świecie i ocenianiu, „czy jestem OK”. Problem pojawia się wtedy, gdy porównanie przestaje być informacją, a zaczyna być miarą własnej wartości.
W social mediach porównujemy:
- kulisy swojej drogi do czyjegoś efektu końcowego,
- proces do rezultatu,
- start do wieloletniego doświadczenia.
To zestawienie z definicji jest nierówne.
Dlaczego porównywanie się do dużych kont boli bardziej?
1. Brak widocznego kontekstu
Duże konta i rozpoznawalne osoby pokazują efekt: spójną komunikację, pewność siebie, klarowną ofertę, zasięgi.
Nie widać:
- lat prób i błędów,
- momentów chaosu,
- zmiany kierunku,
- pracy „w ciszy”.
Umysł dopowiada sobie historię: „oni zawsze tacy byli”.
2. Porównywanie różnych etapów drogi
Jednym z najczęstszych, a jednocześnie najbardziej obciążających mechanizmów jest porównywanie początku swojej drogi do środka lub końca cudzej.
To jak ocenianie sensu pierwszych kilometrów marszu, patrząc na kogoś, kto jest już na szczycie.
3. Algorytmy wzmacniają iluzję
Social media promują to, co działa, przyciąga uwagę i jest dopracowane.
Rzadko pokazują proces, wątpliwości i etap „jeszcze nie wiem”.
W efekcie pojawia się wrażenie, że:
- wszyscy są pewni,
- wszyscy wiedzą, co robią,
- tylko ja mam wątpliwości.
To nieprawda, to efekt selekcji treści.
Jak porównywanie się wpływa na widoczność i markę osobistą?
Porównywanie się do dużych kont bardzo często prowadzi do:
- blokady przed publikowaniem,
- odkładania startu strony www, Instagrama, LinkedIna,
- ciągłego zmieniania kierunku komunikacji,
- kopiowania cudzych stylów zamiast budowania własnego.
Pojawia się myśl: Skoro oni robią to tak dobrze, to moje nie ma sensu. A to jeden z najsilniejszych hamulców rozwoju.
Dlaczego „inspirowanie się” czasem przestaje być zdrowe?
Inspiracja przestaje być wspierająca wtedy, gdy:
- zamiast dodawać energii, odbiera sprawczość,
- zamiast klarowności, wprowadza chaos,
- zamiast motywować do działania, prowadzi do zamrożenia.
Wtedy warto zadać sobie pytanie nie kto jest lepszy, a na jakim etapie drogi jestem ja?
Co pomaga odzyskać perspektywę?
1. Uznanie etapu, na którym się jest
Początek drogi nie wymaga mistrzostwa. Wymaga zgody na bycie w procesie. Każda marka osobista, każdy dzisiaj wielomilionowy biznes, każda rozpoznawalna osoba zaczynała od etapu, który dziś jest niewidoczny.
2. Zmiana punktu odniesienia
Zamiast porównywać się do największych, warto porównywać się:
- do siebie sprzed kilku miesięcy,
- do jasności, której wcześniej nie było,
- do decyzji, których kiedyś się unikało.
To jedyne porównanie, które realnie wspiera rozwój.
3. Świadomy dobór treści, które się konsumuje
To, kogo obserwujesz, wpływa na Twój układ nerwowy. Nie każda inspiracja jest dobra na każdym etapie. Czasem mniej bodźców oznacza więcej spokoju i przestrzeni na własne kroki.
Duże konta nie są miarą Twojej drogi
Duże postacie i rozpoznawalne marki osobiste nie są punktem odniesienia dla początku. Są dowodem, że proces ma sens, a nie że trzeba być tam teraz. Siła porównywania osłabnie wtedy, gdy odzyskujesz kontakt ze swoim tempem, wartościami i etapem drogi.
Jeśli porównywanie się do dużych kont w social mediach odbiera Ci spokój, chęć działania albo sens tego, co robisz, to nie znaczy, że się nie nadajesz. To znaczy, że:
- jesteś na początku albo w ważnym przejściu,
- Twoja droga dopiero się klaruje,
- potrzebujesz perspektywy, nie presji.
Rozwój polega na konsekwentnym przechodzeniu własnej drogi – krok po kroku.
